Karmiąca Mama wraca do pracy
Lifestyle Porady

Karmiąca Mama wraca do pracy

Tytuł jest trochę przekorny, bo przecież każda mama karmi swoje dziecko, ale gdy karmi je piersią przed powrotem do pracy mogą pojawić się dodatkowe obawy. W ogóle myśl o ponownym podjęciu obowiązków zawodowych może wywołać burzę emocji. Z jednej strony wieje grozą – bo jak być jednocześnie Mamą, Żoną, Panią Domu, Pracownicą czy może Szefową? Nie jest łatwo wielokrotnie w ciągu dnia przełączać się z jednej roli na drugą. Ale z drugiej strony czuć jakiś powiew świeżości. Nareszcie dominuje towarzystwo osób dorosłych, można porozmawiać o czymś, co nie dotyczy domu i dzieci, no i jest świetną okazją, żeby zrobić przegląd szafy 🙂

Karmiąca Mama wraca do pracy

Część mam przy okazji powrotu do obowiązków zawodowych myśli: ale ja karmię piersią! Co mam teraz zrobić? Jak to zorganizować? Przede wszystkim te dwie kwestie nie muszą się wykluczać. Karmienie piersią niesie wiele korzyści dla mamy i dziecka, więc nie warto szybko z tego rezygnować. Za to można przyjrzeć się, jakie zmiany wprowadzić do naszej nowej codzienności, żeby móc utrzymać laktację. Sytuacja rodzinna, zawodowa, ekonomiczna każdej mamy jest nieco inna, więc nie ma uniwersalnych wskazówek kiedy karmić, jak ściągać pokarm i ile zapasów zrobić. Wiele zależy też od tego, ile czasu dziennie mama będzie poświęcać na obowiązki zawodowe. Jeśli prowadzi własną działalność to sama może decydować o czasowym zaangażowaniu i harmonogramie zajęć. Jest to bardzo korzystne, ponieważ daje możliwość dostosowania grafiku do pór karmień czy drzemek dziecka. Dobrym sposobem jest wyznaczenie sobie na początek krótkich wyjść, których celem jest wykonanie zaplanowanych zadań zawodowych. Mama może wtedy spokojnie popracować, przyzwyczaić się do rozłąki z dzieckiem, a dziecko zapoznać się z nowym opiekunem. W przypadku 2-3 godzinnych przedziałów czasowych praca będzie wykonana przy zachowaniu wszystkich karmień bezpośrednio z piersi. W razie potrzeby, przy większej ilości obowiązków zawodowych, można przyszykować zapasy mleka.

Jak to zrobić?

Na początek trzeba rozpisać wszystkie posiłki dziecka w ciągu dnia: ile ich jest, o jakich godzinach. Przy karmieniu piersią trudno jest do końca określić objętość porcji, bo kiedy dziecko pije bezpośrednio z piersi trudno to zmierzyć, ale można założyć, że jest to około 180 ml. Zaznaczamy te posiłki, które dziecko będzie miało podane podczas nieobecności mamy. Tyle porcji po 180 ml mleka należy przygotować na dany dzień. Porcjowane mleko przechowujemy zgodnie z poniższymi wytycznymi.

Gdzie? W jakiej temperaturze? Jak długo?
W pomieszczeniu (np. pokój, kuchnia) 16°C do 24 h
  21°C do 10 h
  27°C 6-8 h
W torbie chłodniczej z wkładami chłodzącymi Od 15°C do -4°C 24 h
W lodówce Od 3°C do 5°C 3-5 dni
W zamrażalniku Od -10°C do -15°C 2 tygodnie
W zamrażarce -18°C 3-6 miesięcy
  -20°C 1 rok
Źródło: Academy of Breastfeeding Medicine. (2004) Clinical Protocol Number #8: Human Milk Storage Information for Home Use for Healthy Full Term Infants External Web Site Icon. Princeton Junction, New Jersey: Academy of Breastfeeding Medicine

Aby przygotować zapas można po prostu opróżniać piersi przy okazji karmienia dziecka – jeśli nie zje do końca, należy ściągnąć to, co zostaje i dodatkowo opróżnić drugą pierś lub popracować z laktatorem pomiędzy planowanymi karmieniami. Wystarczy zrobić zapas mleka na kilka karmień. Nie chodzi o rozkręcenie laktacji i produkcję mleka, na które nie będzie potem zapotrzebowania. Zapasy będą potem na bieżąco uzupełniane ściągniętym mlekiem.

Mama wraca na etat

Kodeks Pracy przewiduje udogodnienia dla kobiet powracających do pracy, które nadal karmią piersią. Mówi o tym art. 187 Kodeksu Pracy  i określa przysługujące takiej mamie przerwy w czasie pracy, które może wykorzystać na karmienie dziecka, ściągnięcie pokarmu lub skrócenie czasu pracy i szybszy powrót do domu. To mama rozważa potrzeby swoje i swojego dziecka i decyduje jak skorzystać z tego bonusu. Kusząca wydaje się opcja skrócenia dniówki, ale nie zawsze będzie to korzystne rozwiązanie. Przy powrocie do pracy na 8 h, jeśli nie ma możliwości nakarmienia dziecka podczas przysługującej przerwy, dobrze jest wykorzystać ją na ściągnięcie pokarmu. Po pierwsze po to, aby na bieżąco uzupełniać mleczne zapasy, a po drugie, żeby utrzymać ilość produkowanego pokarmu na dotychczasowym poziomie. Warto zadbać o odpowiednie warunki do ściągania pokarmu, w czym może pomóc pracodawca. Szczegółowe informacje na ten temat w kolejnym artykule.

Czy moje dziecko się naje?

Mogą pojawić się obawy, czy dziecko wypije mleko z butelki, jeśli do tej pory było karmione piersią? Czy zje całą porcję? Przyzwyczajanie do butelki, kubeczka czy jakiegokolwiek sposobu podania mleka innego niż bezpośrednio z piersi, trzeba zacząć wcześniej. Nowy sposób podania mleka może pokazać osoba, która ma przejąć opiekę nad dzieckiem. Mama zawsze będzie się kojarzyła z karmieniem piersią, więc dziecko niekoniecznie może chcieć być przez nią karmione inaczej. To nie znaczy, że półroczne niemowlę od razu zaakceptuje zmiany w swoim życiu. Jednocześnie dzieci są ciekawe i gotowe do poznawania nowości, jeśli towarzyszy temu atmosfera spokoju, bezpieczeństwa i akceptacji dla ich indywidualnego tempa rozwoju. Poza tym nawet niemowlęta mają instynkt samozachowawczy, który nie pozwoli im zginąć z głodu, a mniej więcej po 6 miesiącu życia rozpoczyna się etap rozszerzania diety, co tym bardziej pozwoli na podanie takiej ilości pokarmu, jakiej dziecko będzie potrzebowało.

Domowe karmienia

Teraz słów kilka o tych karmieniach, które nadal będą realizowane przez mamę. Dobrze jest podać pierś jeszcze przed wyjściem do pracy, żeby mieć pewność, że pociecha zje sute śniadanie, a przy okazji opróżnić piersi na parę godzin. Jak zadbać o właściwą atmosferę tego karmienia? Zarezerwować sobie odpowiednią ilość czasu, żeby był to posiłek w spokoju, skupieniu. Można wykorzystać tę chwilę, żeby się sobą nacieszyć, naprzytulać na zbliżający się czas rozłąki. Również po powrocie z pracy raczej trzeba się spodziewać, że stęskniona dziecina będzie chciała od razu skorzystać z ciepłego mleka mamy, a i ona z ulgą przyjmie opróżnienie piersi. Chwila wytchnienia podczas podróży powrotnej do domu i kilka głębokich oddechów przed samym wejściem pomogą przestawić się z trybu: praca, na tryb: rodzina. Dzięki temu popołudniowe karmienie będzie czasem radosnego przywitania i bliskości.

Powrót do pracy i rozłąka z dzieckiem z pewnością niosą ze sobą wiele pytań czy wątpliwości. Jeśli mama wcześniej zacznie się przygotowywać i technicznie i psychicznie do nadchodzącej zmiany, szybko może się okazać, że miała ona łagodniejszy przebieg od spodziewanego. I mimo nowego harmonogramu i kilkugodzinnej nieobecności mamy w domu, nadal będzie mogła wraz z dzieckiem czerpać korzyści z karmienia piersią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *