Polityka a ekonomia i kryzys
Aktualności Inspiracje

Polityka a ekonomia i kryzys

Polityka a ekonomia i kryzys

Polityka a ekonomia i kryzys.. Żyjąc w otaczającej nas rzeczywistości wszyscy wiemy jak wielki wpływ na gospodarkę, ekonomię, przedsiębiorczość ma polityka.

Działania polityczne potrafią zarówno budować gospodarczą siłę. Ale także potrafią ją niszczyć. Jednym w wielkich światowych przywódców który zdawał sobie sprawę z tych zależności był prezydent Stanów Zjednoczonych, Bill Clinton. Wieść poliszynela głosi iż podobno w jego sypialni w bardzo widocznym miejscu wisiało hasło „Po pierwsze ekonomia głupcze”. To chyba najbardziej obrazowe podejście do tematu  który we współczesnych realiach  i światowych zależnościach jest czymś od czego już nie da się uciec. Przy obecnej konstrukcji świata politycznego, biznesowego i gospodarczego nie da się zbudować zupełnie odizolowanej i samowystarczalnej gospodarki. To po prostu nierealne.

Polityka a ekonomia i kryzys

Każdy mądry polityk wie że siła jego państwa tkwi w zdrowej, silnej ekonomii i wolnej gospodarce. Że to dobrobyt jest podstawą  i siłą napędową rozwoju gospodarczego. Jednak pamiętać należy także o tym że współczesna światowa gospodarka to zintegrowany system który bezpośrednio dotyka  każdy kraj. I w mniejszym lub większym stopniu wpływa na jego ekonomię. Przykładem działania tego systemu był kryzys finansowy w 2008 roku. Który objął tak naprawdę wszystkie największe światowe gospodarki. A ogromnym rykoszetem objął także resztę mniejszych gospodarek zależnych.

I tu wtrąćmy słowo na temat polityki i polityków oraz tego co powinno być w tym kontekście najważniejsze.

Polityka a ekonomia i kryzys

Polityka a ekonomia i kryzys
Polityka a ekonomia i kryzys

Powołam tu jako przykład Islandię która chyba na skutek finansowego kryzysu w 2008 roku wśród europejskich krajów odczuła to „ekonomiczne trzęsienie ziemi” chyba najmocniej. W 2010 roku kraj ten ogłosił iż wszystkie skutki wspomnianego kryzysu zostały zażegnane. Na początku priorytety polityki stabilizacyjnej islandzkich władz skoncentrowały się na zabezpieczeniu podstawowego funkcjonowania krajowego systemu bankowości, płatności i rozrachunku. Jednak już pierwszych tygodniach po upadku banków rząd Islandii, we współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym,  przygotował program gospodarczy, co doprowadziło do zatwierdzenia w dniu 20 listopada 2008 r. wniosku Islandii o przyznanie jej przez Fundusz dwuletniej promesy kredytowej obejmującej pożyczkę z MFW w wysokości 2,1 mld USD. Pożyczka ta posłużyła wzmocnieniu islandzkich rezerw walutowych. Uzyskano także dodatkowe pożyczki o łącznej wartości do 3 mld USD od innych krajów nordyckich. Jak również od niektórych partnerów handlowych. Na mocy ustawy kryzysowej trzy duże banki komercyjne – Glitnir Bank, Landsbanki oraz Kaupthing Bank – zostały podzielone na „dawne” i „nowe” banki a islandzki minister finansów założył trzy spółki akcyjne, którym powierzył zadanie przejęcia operacji prowadzonych na szczeblu krajowym przez dawne banki, i powołał ich rady dyrektorów.

Dawne banki zostały objęte nadzorem odpowiednich komitetów ds. restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji. Aktywa i zobowiązania zagraniczne zostały w przeważającej części przeniesione do dawnych banków, które następnie poddano procedurom likwidacyjnym, a wszystkie operacje zagraniczne zostały ostatecznie zamknięte.

Wzrost cen paliw nawet o 20 groszy?! Dziura budżetowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *