Poranna biurowa kawa
Inspiracje Lifestyle

Poranna biurowa kawa

Poranna biurowa kawa

Poranna biurowa kawa
Poranna biurowa kawa

Poranna biurowa kawa. Dziś, chyba w związku z pogodą temat luźny aczkolwiek dotyczący każdego z nas. Poranna pobudka,  śniadanie w biegu, pierwsza, szybka niedopita kawa w domu i pędem do biura, do pracy. Żeby tylko nie spóźnić się kolejny raz. I… jesteśmy o czasie, spokojniejsi, bierzemy w rękę nasz biurowy kubek i idziemy do kuchni zrobić sobie kawę.

Biurowa kuchnia to jak wszyscy wiemy, bardzo specyficzne miejsce. Miejsce wymiany informacji, plotek właśnie tu możemy dowiedzieć się bardzo, bardzo wiele ciekawych rzeczy. Co dzieje się w firmie, kto być może jest teraz na cenzurowanym w jakim humorze ostatnio pojawia się szef i dlaczego. Ale także to tu pojawiają się czasem najlepsze pomysły dotyczące naszej pracy. To właśnie biurowa poranna kawa jest detonatorem tych wysokich opowieści, pomysłów i planów. To ona powoduje chęć do rozmów i trochę rozwiązuje języki. W czasie takiego błahego wydaje się porannego spotkania przy kawie może się też okazać że właśnie kolega lub koleżanka z pokoju obok znaleźli rozwiązanie jakiegoś naszego biurowego problemu. Problemu który wydawał się nam trudny i prawie nierozwiązywalny. I proszę odrobina kofeiny z samego rana, chwila rozmowy i temat okazuje się wręcz dziecinnie prosty.

Poranna biurowa kawa

Takie poranne spotkania w naprawdę luźnej atmosferze są bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Bardzo często mówimy podczas nich rzeczy których raczej nie powiedzielibyśmy w szerszym gronie lub przy szefie. Socjologowie twierdzą że właśnie wtedy, rozpoczynając dzień z kubkiem kawy w firmowej kuchni jesteśmy najbardziej otwarci. Wtedy właśnie najwięcej dyskutujemy, chętniej rozmawiamy, otwieramy się na nowe pomysły i jakoś tak łatwiej spojrzeć nam na różne rzeczy z innej perspektywy.

Poranna biurowa kawa

Poranna biurowa kawa
Poranna biurowa kawa

Ciekawe prawda? Może to byłby dobry pomysł żeby wszystkie firmowe spotkania i narady prowadzić właśnie w taki sposób. Z kubkiem kawy w reku, na stojąco i w firmowej kuchni… Pomysł ciekawy ale… no właśnie. Obawiam się że taka totalna rewolucja odebrała by całkowicie magię porannej firmowej kawy oraz porannych pogaduszek w kuchni.

Kawa złodziejem magnezu, a może… źródłem?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *