dotacja unijna na startup
Finansowanie Wywiady

„My też byliśmy startupem”. Rozmowa z Andrzejem Najdą, właścicielem firmy Najda Consulting

dotacja unijna na startup

Czy unijne środki faktycznie czekają na młodych? Właśnie światło dzienne ujrzał raport Fundacji Startup Poland za rok 2018. Wynika z niego, że ponad połowa młodych właścicieli projektów technologicznych opłaca działalność swoich startupów ze środków własnych. Co gorsza, jedynie 40 procent z nich może liczyć na regularne przychody. Dlaczego zatem młodzi przedsiębiorcy nie korzystają z dotacji unijnych? Brak wiedzy o sposobach pozyskania dotacji? Nadmierna biurokracja? A może coś innego… O odpowiedzi na te i inne pytania poprosiliśmy Andrzeja Najdę – właściciela firmy Najda Consulting, specjalizującej się w doradztwie unijnym.

W jakim wieku najlepiej jest założyć firmę?

W takim, by być już w pełni świadomym, co nas czeka! Uważam, że momentem idealnym jest ten po ukończeniu szkoły i zdobyciu co najmniej dwuletniego dośw

iadczenia na rynku pracy. Wówczas – o ile tylko mamy fajny pomysł, wsparty dodatkowo odpowiednim rozeznaniem rynku – możemy ruszać z zakładaniem swojej firmy.

Czy młodzi przedsiębiorcy mają realną szansę na otrzymanie dotacji unijnych na startupy?

Młodym przedsiębiorcom jest w tej chwili trudno pozyskać dofinansowania na startupy. Pomimo tego, że przeprowadza się konkursy na dofinansowanie różnych projektów, w większości z nich nie mają oni szans już na starcie, gdyż kryteria tych konkursów faworyzują firmy z doświadczeniem i – przede wszystkim – własnym wkładem finansowym do projektu. Ten bardzo często wynosi zaś 50% wartości całego przedsięwzięcia! Dla firmy początkującej jest to poprzeczka zawieszona zdecydowanie zbyt wysoko. Do tego dochodzą jeszcze wymagania związane z utrzymaniem stworzonego miejsca pracy oraz obowiązkowym funkcjonowaniem firmy na rynku przez okres trzech lat.

Niemniej jednak, pomimo tych trudności, istnieją obecnie na rynku inne opcje dofinansowywania raczkujących firm. Wsparcia takiego udzielają choćby Wojewódzkie i Powiatowe Urzędy Pracy, inkubatory przedsiębiorczości, a także instytucje, które dysponują specjalnym wsparciem dotacyjnym na przygotowanie młodej firmy do aklimatyzacji na rynku. W tym przypadku dofinansowanie możemy otrzymać na przykład na pomoc doradczą w zakresie księgowości, pomocy prawnej, szkoleń, opracowania strategii wejścia na rynek lub stworzenia biznesplanu. W tych dziedzinach firmy mogą liczyć na dofinansowanie nawet do 80% wartości kosztów wybranej usługi.

W jakiej branży założyciele startupów mają największą szansę na zdobycie dofinansowania?

Najwyższe dofinansowania mogą otrzymać firmy, które działają w tzw. inteligentnych specjalizacjach krajowych i regionalnych. Na poziomie regionalnym każde województwo posiada własne specjalizacje. Polecam szukać informacji na stronach internetowych Urzędu Marszałkowskiego lub Regionalnego Programu Operacyjnego tego województwa, od którego oczekujemy wsparcia. W województwie zachodniopomorskim w ramy regionalnych inteligentnych specjalizacji wpisano na przykład branże takie jak: technologie informacyjno-komunikacyjne, branża metalowo-maszynowa, logistyka i transport, branża drzewno-meblarska, opakowania przyjazne środowisku. Na poziomie krajowym można zaś wymienić następujące branże: innowacyjne technologie i procesy przemysłowe, gospodarka odpadami, energetyka, zdrowe społeczeństwo, branża leśno-drzewna oraz branża środowiskowa. Warto dodać, że firma starająca się o dofinansowanie nie do razu musi mieć pomysł na przygotowanie konkretnego produktu, jaki zamierza wprowadzić na rynek. Równie dobrze może to być usługa (mieszcząca się w granicach tych branż), którą będzie chciała na ten rynek wdrożyć.

Rodzi się pytanie, czy jest jakaś alternatywa dla unijnych dofinansowań. Gdzie jeszcze mogą się zgłosić młodzi przedsiębiorcy, którzy chcą założyć firmę?

Jedną z możliwości są tzw. pożyczki unijne. Z reguły wymagają one jednak zaoferowania zabezpieczeń, którymi „młode” firmy nie dysponują. Co więcej, środki te trzeba w odpowiednim czasie zwrócić, zatem ryzyko dla – dopiero co utworzonej – firmy jest bardzo duże. Ewentualny brak przychodów w firmie spowoduje bowiem automatyczne problemy z płynnością finansową.

A jakie programy oferują wskazane przez Pana wcześniej instytucje?

Jak już wspomniałem, w pierwszej kolejności warto sprawdzić dostępne programy w Powiatowych i Wojewódzkich Urzędach Pracy, Regionalne Programy Operacyjne bądź dotacje uwzględnione w bazie rejestru usług rozwojowych. Wsparcie tego rodzaju można otrzymać na terenie całej Polski i dotyczy ono dofinansowania związanego z doradztwem w dziedzinie księgowości, prowadzenia szkoleń, pomocy prawnej, przygotowywania strategii wejścia na rynek lub opracowywania biznesplanu. Firma Najda Consulting otrzymała certyfikację takich usług w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, a więc i my oferujemy tę formę wsparcia.

Czy słyszał Pan o firmach, które nie dostały dotacji, ale znalazły inną drogę do sukcesu i do dziś świetnie prosperują? Jak im się to udało?

Można tu wymienić firmy, które odniosły duży sukces i podbijają rynki europejskie, a nawet światowe dzięki posiadanym umiejętnościom oraz wypracowanym przez siebie sieciom kontaktów. Takim przypadkiem jest choćby COMARCH – globalny kreator systemów informatycznych. Innym przykładem może być Brainly, które zgromadziło niemal 39 milionów dolarów dotacji w kilku rundach finansowania z międzynarodowego rynku inwestorskiego. Kolejnym – startup RightHello zajmujący się coldmailingiem, który rozwinął skrzydła dzięki fundraisingowi i pomocy Aniołów Biznesu.

Nie można także pominąć naszych własnych firm, które każdy z nas tworzył i rozwijał od podstaw, a które poprzez swoją działalność wypracowały sobie wysoką pozycję w danej branży na rynku. My też na początku byliśmy startupami! Przypomina mi się zaraz mój własny start, kiedy to w 2004 roku zdecydowałem się otworzyć firmę Najda Consulting. Na początek pożyczyłem pieniądze od mamy, za które kupiłem komputer, drukarkę, telefon, fax oraz używany samochód, po który specjalnie pojechałem do Niemiec, ponieważ tak było taniej! Firmę prowadziłem wtedy w mieszkaniu, a w pisaniu projektów pomagała mi na co dzień koleżanka ze studiów. Rok później (dokładniej w 2015 roku) rozpisałem dla siebie projekt, dzięki któremu uzyskałem dofinansowanie na remont pomieszczenia biurowego i zakup mebli wraz ze sprzętem komputerowym. Dalszy rozwój doprowadził do tego, że oddałem mamie całą pożyczoną kwotę <śmiech>. W 2008 roku dostałem zaś kolejne dofinansowanie na wykończenie, wyposażenie i zakup sprzętu komputerowego do nowego, większego biura, w którym na stałe podniosłem zatrudnienie do 7 osób. W tym roku przenosimy się do Cukrowa Office, gdzie planujemy ponownie zwiększyć zatrudnienie, tym razem do 17 osób. Naszymi klientami są w tej chwili podmioty publiczne, firmy krajowe oraz zagraniczne. Realizując – jak dotąd – ponad 200 projektów na kwotę ponad 1 mld zł, dla których pozyskaliśmy ponad 550 mln zł dotacji, w swojej branży wybiliśmy się na pozycję lidera na rynku regionalnym i staliśmy się jedną z czołowych firm w Polsce.

Każdy z przedsiębiorców, którzy rozwinęli firmę o zera, mógłby pewnie przytoczyć podobny przykład, bo na początku swojej drogi byliśmy startupami. Młodzi ludzie decydujący się na założenie własnej firmy powinni na początku swojej ścieżki czerpać jak najwięcej z pomocy doradczej oraz bazować na wiedzy specjalistów, którzy pomogą zminimalizować ryzyko niepowodzenia wejścia na rynek i utrzymania się na nim.

Dziękujemy za rozmowę.

Andrzej Najda – Dyrektor ds. Inwestycji i Funduszy z UE w firmie Najda Consulting (www.najdaconsulting.pl). Ekspert w dziedzinie funduszy unijnych i dużych projektów inwestycyjnych dla przedsiębiorstw oraz samorządów gminnych. Funduszami unijnymi zajmuje się od 2002 roku. Według ogólnopolskiego dwumiesięcznika Fundusze Europejskie, Najda Consulting zajmuje wysokie miejsca w rankingu najskuteczniejszych firm doradczych w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *